Dojeżdżając do Prabut widzimy motocyklistę, który jedzie bardzo szybko (na oko jakieś 130 km/h) w terenie zabudowanym. Pokazaliśmy mu gest typu co robisz i praktycznie to wszystko. Motocykliście to się nie spodobało więc zawrócił i jechał za nami. W pewnym momencie zjechał gdzieś blisko szkoły i przystanku aby zgiąć tablicę rejestracyjną. Potem nas dogonił i podczas wyprzedzenia uderzył pięścią w lusterko co skutkowało zniszczeniem. Nie było sensu go gonić, nie mieliśmy szans go dogonić. On jechał ścigaczem a my samochodem rodzinnym. Zadzwoniliśmy i zgłosiliśmy sprawę na policję i dzisiaj go znaleźli.